Żniwa ruszyły pełną parą

300 zł – to aktualna cena za tonę żyta. To niewiele. Tym bardziej, że pierwsze pokosy nie wróżą dobrze. Rolnicy narzekają, że tegoroczne pogoda spowodowała, że straty będą sięgały nawet 30-40%.

Włyń w gminie Warta pod Sieradzem. Rolnicy rozpoczęli koszenie żyta. Ziemia ma tu niską klasę. Na dodatek zawiodła pogoda. Długa, mroźna i śnieżna zima, wiosna mokra i zimna, lato suche i upalne.

Justyna Perka – ŁODR w Bratoszewicach „Inaczej przebiegała wegetacja roślin ozimych i one ucierpiały najmniej. Starty sa na poziomie maksymalnie 20 procent.”

Rolnicy spodziewali się zbioru około trzech ton żyta z hektara, ale już wiadomo, że zwłaszcza na piaszczystych glebach będzie go mniej.

Piotr Wieczorek – rolnik z Włynia „U nas wydajność w tej chwili półtorej tony po Pierwszych omłotach, a jak dalej będzie to nie wiem, w tej chwili kosimy najgorsze zboża, ale nie przekroczymy dwóch ton.”

Włodzimierz Marczak – rolnik z Włynia „Przyszły deszcze i ziarno jest poprzestrzelane, jest mała wydajność.”

Zboże zaatakowały również choroby grzybowe. Największe straty będą w jarych.

Justyna Perka – ŁODR w Bratoszewicach „Najwięcej problemów w wegetacji miały zboża jare, one najbardziej ucierpiały, straty tegoroczne można przewidywać, że będą na poziomie trzydziestu, czterdziestu procent.”

W skupie za tonę żyta płaci się aktualnie około trzystu złotych. Przy obecnych cenach oleju napędowego rolnicy zarobią niewiele, bowiem godzina pracy kombajnu kosztuje około 230 złotych, czyli przynajmniej 10 złotych więcej, niż przed rokiem.

A. Rutkowska, R. Wojtas/OTV Łódź Redakcja Rolna TVP