Zbiory ziemniaków miejscami o 60% niższe

Schabowy z kapustą i … ryżem, tak już niedługo może wyglądać nasze firmowe danie. Przyczyną nie jest dieta na którą nagle przestawiły się miliony Polaków, ale słabe zbiory ziemniaków. W porównaniu z ubiegłym rokiem miejscami są one nawet o 60% niższe.

Wszystkiemu winna aura, która w tym roku wyjątkowo dokuczyła rolnikom. Padające deszcze sprawiły, że ziemniaków jest mało, nawet na suchych terenach zbiory nie będą niższe niż zakładano. Na dodatek ziemniaki są nie najlepszej jakości.

Edward Leszczyński – Kłobuck, woj. śląskie: „Na suchszych kawałkach może mają, ale tutaj jest teren podmokły, taki że wszystko wygniło.”

Na jakość i wielkość zbiorów niestety ma wpływ brak zabiegów pielęgnacyjnych. Jednak tym razem ich brak nie jest spowodowany oszczędnościami. W podmokłe tereny po prostu nie można wjechać ciągnikami. Niestety pogoda nadal rozdaje karty po deszczowym sierpniu, przyszedł deszczowy wrzesień i nadal prace w polu są utrudnione.

Bożena Garus – Kamyk, woj. śląskie: „W tej chwili jest tak mokro, ze kopaczka kopiąc kartofle nie przetrząśnie tej ziemi, zakopie się, jest za mokro.”

Dlatego z wykopkami najlepiej byłoby poczekać, pod warunkiem jednak, że pogoda się poprawi, a przynajmniej nie będzie padać.

Bożena Garus – Kamyk, woj. śląskie: „Jeszcze ze dwa tygodnie trzeba poczekać na pogodę, żeby one wydobrzały w ziemi. Bo jakby się wykopało i wsypać do piwnicy czy sprzedać ludziom, to trochę strach że się nie przechowają.”

Wielkość zbiorów i jakość ziemniaków nie pozostają oczywiście bez wpływu na cenę. W regionie częstochowskim cały czas ziemniaki drożeją, za kg trzeba obecnie zapłacić nawet 1 zł. To jest dwa razy więcej niż przed rokiem, a całkiem możliwe, że cena jeszcze pójdzie w górę.

Grzegorz Mach Redakcja Rolna TVP