Zagadka ginięcia pszczół rozwiązana?

Czy naukowcy z uniwersytetu w Montanie rozwiązali zagadkę ginięcia pszczół? Stuprocentowej pewności jeszcze nie dają, ale wyniki ich badań tchnęły nadzieję w amerykańskich pszczelarzy, którzy od kilku lat tracą w niewyjaśniony sposób nawet połowę swoich hodowli.

James Browning jest właścicielem ogromnej hodowli pszczół w Północnej Dakocie. W zeszłym roku stracił ponad 40 procent rodzin pszczelich.

James Browning – pszczelarz – „Patrzenie na ginięcie tych owadów, na puste ule, to okropne uczucie.”

W ostatnich czterech latach wyginęła 1/3 amerykańskiej populacji pszczół. Każdego sezonu puste ule zostawia 2,5 miliona rodzin pszczelich. Naukowcy z uniwersytetu w Montanie, podobnie jak specjaliści na całym świecie, szukają przyczyn tego zjawiska.. Po przebadaniu 30 tysięcy różnych chorób, które mogłyby spowodować taki efekt, twierdzą, że są bardzo blisko rozwiązania zagadki. Połączone siły pasożyta i wirusa są dla pszczół zgubne.

Jerry Bromenshenk – uniwersytet w Montanie – „Wygląda na to, że pszczoły tolerują tylko obecność pasożyta lub wirusa, ale kiedy zaatakują one w tym samym czasie, owady nie są w stanie się obronić i szybkim czasie giną.”

Ta informacja może pomóc pszczelarzom. O ile wirus jest rudny do zwalczenia, to pasożytów łatwo się pozbyć środkami grzybobójczymi. W północnej Dakocie władze stanowe jeszcze w inny sposób pomagają hodowcom pszczół. Prowadzony jest program dokarmiania owadów. Naukowcy podejrzewają bowiem, ze monokultura w uprawach sprawia, że pszczoły są niedożywione, osłabione i przez to są podatne na wszelkie choroby.

Anna Katner Redakcja Rolna TVP