Wysycha rzeka mleka

Mleczarnie deklarują, że kupią każdą ilość i gotowe są podnieść ceny. Niektóre zakłady już kupują surowiec w Niemczech – a jeszcze niedawno to Niemcy kupowali u nas.

Ograniczanie produkcji oraz to, że w ostatnich miesiącach niektórzy hodowcy zlikwidowali stada spowodowało, że mleka zaczęło brakować także na Opolszczyźnie.

Roman Biliński, zootechnik z hodowli bydła we wsi Złotniki – „Niesamowicie wykruszają się mali rolnicy, likwidują bydło.”

Aleksander Płotnicki, Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka – „Tu na terenie województwa opolskiego wyprodukowano o około 2 procent mniej mleka niż rok wcześniej. Większość mleczarni z województwa Śląskeigo i Opolskiego potrzebuje surowca i jest w stanie przerobić większą ilość mleka.”

Dolnośląskie i opolskie Okręgowe Spółdzielnie Mleczarskie do tej pory konkurowały z dużymi koncernami głównie produktami. Dziś muszą walczyć o surowiec.

Roman Biliński, zootechnik z hodowli bydła we wsi Złotniki – „W rozmowie z kierownikiem usłyszałem takie zdanie, że każda ilość mleka ich interesuje, jesteśmy nakłaniani – finansowy czynnik tu wchodzi w rachubę.”

dr Wacław Bortnik, prezes OSM Brzeg – „Jest sytuacja bardzo trudna jeśli chodzi o pozyskanie dobrego surowca. My potrzebowalibyśmy każdą ilość mleka jaką da się skpić, jesteśmy zainteresowani nie tylko mlekiem surowym, ale także mlekiem tzw. przerzutowym, które już wstępnie zostało poddane obróbce termicznej.”

Ze zbytem produktów nie ma problemu, a to również dla hodowców dobra informacja.

Mariusz Drożdż/OTV Opole Redakcja Rolna TVP