Wyjątkowo udane zbiory brokułów

Można się spierać, czy są kwiatami czy warzywami. Jedno jest pewne w tym roku większość producentów brokułów nie ma powodów do narzekania. Towar idzie jak woda.

Jacek Rychwalski zajmuje się produkcją warzyw od kilkunastu lat. Zaczynał od ogórków. Teraz uprawia głównie brokuły. W tym roku zbiory są wyjątkowo udane.

Jacek Rychwalski – Rybno „Ratowała mnie ta moja słaba klasa ziemi. Mam 4 i 5 klasę troszkę 3 klasy. Gdybym miał bardzo mocne ziemie to podejrzewam, że te pierwsze nasadzenia nie zebrał bym nic”.

Wiele upraw zgniło na polach dlatego chętnych jest sporo. Brokuły z tego gospodarstwa trafiają zarówno na rynki krajowe jak i za granicę.

Jacek Rychwalski – Rybno „Ja mam kontrakt i tutaj ilości mogę mieć tira dziennie jakieś 15-16 tysięcy sztuk i zaraz ten tir odjeżdża i jest odbierany przez firmę”.

Na opłacalność nie narzeka większość producentów warzyw. Chociaż wszyscy zgodnie przyznają – ten rok jest ciężki.

Jadwiga Winnicka – Karolków Rybnowski „Chwasty bardzo dokuczały trzeba było pryskać dużo na chwasty, pielenie jedno za drugim idzie”.

Karol Orzechowski – Rybno „Koszty ochrony są wyższe. Trzeba ze względu na choroby grzybowe wykonywać więcej oprysków i wydaje się więcej pieniędzy na środki ochrony”.

Producenci jednak przyznają, że to nie oni dyktują tak wysokie ceny warzyw. To wynik zarobku co najmniej dwóch pośredników. Ostateczną cenę płaci konsument.

Dorota Florczyk Redakcja Rolna TVP