Woda zatopiła 400 ha upraw chmielu

Co najmniej 10 milionów złotych stracili plantatorzy chmielu z gminy Wilków. Woda zatopiła 400 hektarów upraw. Bez pomocy rządu powodzianie nie wznowią produkcji. Tymczasem skończyło się na obietnicach polityków.

Tak wygląda jedna z plantacji chmielu w Zastowie Polanowskim. Pod wodą znalazło się 75 arów chmielu.

Rafał Rożek „Został ugór, chmiel wysechł. Trzeba by robić nowe nasadzenia, ale z nowych nasadzeń to plon dopiero za 2 – 3 lata.”

Podobnie jest na plantacjach w innych miejscowościach. Z upraw chmielu utrzymywała się większość mieszkańców. Teraz zostali bez środków do życia.

Stanisław Wilks „Ja się utrzymuję tylko z uprawy chmielu. Nie wiem z czego będę żył.”

Mieczysław Jezierski „Byłem właśnie w banku zapytać, bo mieli dawać jakieś pieniądze, nie ma nic.”

Bez pomocy finansowej państwa wielu plantatorów nie wznowi już produkcji. Rząd składał obietnice kilka tygodni temu, efektów nie ma do dzisiaj.

Stanisław Czarnota „Obiecywane było przed wyborami, dużo się obiecywało, a po wyborach to po prostu spadło to wszystko”.

Oburzenia nie kryją władze Wilkowa.

Grzegorz Teresiński – wójt gminy Wilków „Cały czas z utęsknieniem czekamy na tę spec-ustawę, która miała określić pomoc dla rolników, do tej pory nie ma żadnych rozwiązań legislacyjnych i kolejny temat, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na nasze pytanie związane z programem odtworzenia produkcji rolnej czyli nasadzeń sadowniczych i chmielarskich.”

Z gminy Wilków pochodziła prawie połowa krajowej produkcji chmielu. Kiedy powodzianie dostaną rządowe wsparcie nikt, nie potrafi powiedzieć.

Tomasz Zalewa/OTV Lublin Redakcja Rolna TVP