Włoscy owczarze wychodzą na ulice Rzymu

Jest już tak źle, że gorzej być nie może – mówią włoscy owczarze i wychodzą na ulice Rzymu. Na demonstracje przed ministerstwem rolnictwa przyjechali farmerzy z Sardynii, Toskanii, Umbrii i Sycylii. Ich desperacja jest zrozumiała, gdy popatrzeć na statystyki. Ceny mleka są o ¼ niższe niż dwa lata temu, w ciągu dekady 30 procent rolników zrezygnowało z prowadzenia hodowli, bo koszty przewyższały zarobek.

sonda „Dla starszych nie ma już przyszłości, bo oni już nie zaczną innej działalności, gdy całe życie hodowli owce.”

„Jesteśmy zmuszeni się przenosić w poszukiwaniu nowej pracy, tylko jakiej?”

Hodowców dobijają nieuczciwi producenci, którzy wytwarzają słynne włoskie specjały z mleka rumuńskiego, węgierskiego czy niemieckiego. Organizacja rolnicza Coldiretti jest wściekła na rząd, że ten nic nie robi. I zamiast ukrócić proceder, wręcz mu przyklaskuje.

Sergio Marini – lider związków rolniczych „Odkryliśmy, że jednym z udziałowców firm, która eksportuje podrabiany ser jest skarb państwa. Ten rząd jedną ręką grozi fałszerzom, drugą podpisuje wyrok na rodzimych producentów.”

Owczarze przynieśli ze sobą różne marki sera Pecorino wytwarzanego z mleka owczego. Pokazywali różnice między tym oryginalnym, a fałszowanym który psuje rynek i zmniejsza ich zyski.

Anna Katner Redakcja Rolna TVP