W Polsce spada żyzność gleb

Szacuje się, że przez ostatnie 60 lat ich zasobność w materię organiczną spadła, aż o 40%. Naukowcy wraz z rządem zastanawiają się teraz jak ten trend zatrzymać.

Jedno jest pewne na pogarszanie się jakości ziemi na której pracują rolnicy ma przede wszystkim wpływ jej intensywna eksploatacja. A to niestety odbija się na wynikach ekonomicznych każdego gospodarstwa.

Marek Sawicki – minister rolnictwa: w ostatnim dziesięcioleciu zbyt wiele mówiło się o chemii, zbyt wiele mówiło się o środkach ochrony roślin, natomiast zbyt mało o równowadze środowiska jakim jest gleba.

Ale to nie tylko kwestia postępującej chemizacji i mechanizacji rolnictwa. Naukowcy zwracają uwagę, że w kraju uprawia się zbyt wiele roślin zbożowych, okopowych oraz kukurydzy, które wyjaławiają glebę. Aby zadbać o odpowiedni poziom materii organicznej należy zwiększyć uprawę roślin strączkowych oraz motylkowych. Ale jak na razie rolnicy muszą stawić czoła temu problemowi.

prof. Wiesław Oleszuk – Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach: mamy mniej więcej spadek 40% materii organicznej w glebie. To jest trend, z którym mamy do czynienia w całym kraju.

Ministerstwo rolnictwa przypomina, że od zeszłego roku rolnicy mogą starać się o dodatkowe 65 euro unijnych dopłat bezpośrednich do uprawy roślin strączkowych oraz motylkowych. Planuje się, że powierzchnia ich upraw wzrośnie w najbliższych latach do 180 tysięcy hektarów.

Witold Katner Redakcja Rolna TVP