Ustawę o promocji żywności trzeba poprawiać

Efektów działania jeszcze nie widać, a już pojawiają się głosy, że ustawę o promocji żywności trzeba poprawiać. Zdaniem organizacji rolniczych. przepisy są dziurawe i nie wszyscy na konta funduszy muszą wpłacać pieniądze. Ale szanse na nowelizację są niewielkie, przynajmniej na razie.

O pomyśle zmian najgłośniej mówią organizacje rolnicze, które przyznają, że podczas opracowywania ustawy popełniono błędy. Podatek na promocję żywności nałożono na wszystkich rolników sprzedających płody rolne. Ale zapomniano o tych produktach, które przychodzą do nas z zagranicy. Gdyby je także opodatkować tylko w funduszu promocji mięsa wieprzowego byłoby o 30% pieniędzy więcej.

Marian Sikora – Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych „Żeśmy przegapili to w ustawie i rozporządzeniu, ale chcemy do tego wrócić”

Kolejny pomysł zmian dotyczy liczby funduszy. Na razie jest ich 9. Największe te od wieprzowiny i mleka dysponują milionowymi budżetami. Ale są też małe fundusze, które mają na koncie zaledwie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Szanse na jakąkolwiek promocje za takie pieniądze są nikłe. Ministerstwo rolnictwa nie wyklucza takich zmian, ale nie od razu.

Marek Sawicki – minister rolnictwa „te 2-3 najsłabsze fundusze, z pewnością albo trzeba je w ogóle zlikwidować, albo włączyć do innych, i to b odzier wymagało zmiany ustawowej, ale chcemy się jeszcze temu przyjrzeć, żeby zbyt pochopnie zmian nie wprowadzać”.

Ale wiele osób przestrzega przed pochopnymi i szybkimi zmianami przypominając, że ustawa jest efektem trudnego kompromisu.

Agnieszka Maliszewska – Polska Izba Mleka „Apeluję do Pana ministra, żeby nic nie zmieniał w ustawie, dlatego, ze ona się rodziła bardzo długo i w wielkich bólach”.

Obecnie na kontach funduszy promocji leży około 33 milionów złotych. Organizacje rolnicze twierdzą, że efekty ich działania zobaczmy jeszcze w tym roku.

Witold Katner Redakcja Rolna TVP