Trudna sprawa

Chłodnie z jabłkami na lubelskim Powiślu pękają w szwach. Sadownicy przygotowują owoce do sprzedaży. Liczą na to, że jak zwykle, na początku stycznia ruszy eksport na Wschód. Choć z roku na rok jest coraz gorzej…

ALINA KLUZIAK – pełne magazyny jabłek mamy i gdyby nie Ukraina, Rosja i Mołdawia, to myłyśmy tych jabłek nie sprzedali szczerze mówiąc. Rynek nasz nie jest w stanie zjeść tego jabłka.

Roman GIZA – sadownik z BRACIEJOWIC: chcielibyśmy, żeby ktoś pomógł nam w tym handlu. Kupcy ze Wschodu chętnie zaopatrują się w polskie jabłka ze względu na niską cenę, Handel ten jest jednak trudny mówią sadownicy.

Zdzisław PYSZNIAK – prezes sp. z o.o. Lubsad: w ubiegłym roku dużo szło na Ukrainę, bo Ukraina robiła reeksport do Rosji. W tym roku Rosja zrobiła im to samo co nam, to znaczy żądają świadectw fitosanitarnych i badań na pozostałości, gdzie to jest w zasadzie u nich niemożliwe.

Od trzech lat cena jabłek deserowych jest niska i wciąż spada. Dziś odbiorcy płacą 40 – 45 groszy za kilogram, rok temu płacili po 60 groszy. Żeby pokryć nakłady kilogram powinien kosztować przynajmniej 80 gr do złotówki – szacują sadownicy. Drożej mogą sprzedawać jabłka członkowie grup producenckich.

Zdzisław PYSZNIAK – prezes sp. z o.o. Lubsad: zawsze w grupie jest łatwiej, w jedności jest siła i tutaj jest jedyna szansa dla drobnych ale i dla dużych producentów, żeby się zjednoczyć i nie sprzedawać pośrednikom.

W tym sezonie za godziwą cenę trudno było też sprzedać jabłka przemysłowe. Przetwórnie płaciły przysłowiowe grosze. Dlatego wiele jabłek zostało na i pod drzewami.

Edward Dzierżak z Machowa: przetwórcy zobaczyli, że można obuć tego biednego producenta wiejskiego, że on to przywiezie za 10 groszy i nie trzeba mu dawać 20 groszy, więc to robią. Moim zdaniem, zaznaczam, moim zdaniem jest to zmowa cenowa.

Roman GIZA – sadownik z BRACIEJOWIC: przy tych niskich cenach wszystko zostawało na polu, bo się nie opłacało zbierać.

Z Lubelszczyzny eksportowane są również owoce do Europy Zachodniej. Ale tu konkurencja jest dużo większa i o taki kontrakt wcale nie jest łatwo.

Anna Wetoszka/OTV Lublin Redakcja Rolna TVP