Takiego roku nie pamiętają najstarsi rolnicy

Jest połowa września wykopki w pełni, a tu jeszcze nie skończyły się żniwa i nic nie wskazuje na to żeby szybko miały się skończyć. W związku z tym część rolników już zrezygnowała z siewu oziminy.

Wszystkiemu winna pogoda. Deszcze padają co dwa trzy dni i ziemia nie przyjmuje już wody. To sprawia, że na niektóre pola nie da się wjechać i zebrać zboża. Nie są to duże kawałki, ale jest ich sporo i tylko w samych okolicach Częstochowy zebrałoby się kilkadziesiąt hektarów.

Bogdan Chudaszek – Łobodno, woj. śląskie: „Prawdopodobnie to zboże zbierzemy w grudniu. Może będzie 10-cio stopniowy mróz i uda się wjechać kombajnem…”

Zboże na polach to nie jedyny kłopot rolników, tam gdzie udało się je zebrać, straszą ścierniska, bowiem ze względu na nasiąkniętą ziemie nie można wykonać żadnych prac polowych.

Marek Ziętal – Kłobuck, woj. śląskie: „Nie można zrobić żadnych oprysków, podorywek, żadnych upraw, nie ma jak wjechać.”

Bogdan Chudaszek – Łobodno, woj. śląskie: „Warunki glebowe nie pozwalają żadnym sprzętem wjechać, trzeba zapomnieć o siewach. Musiałby być miesiąc afrykańskiej pogody.”

Rolnicy rezygnują z oziminy i będą czekać z siewem do wiosny, jest to jednak ryzykowna decyzja, bo wiosna sytuacja może się powtórzyć.

Bogdan Chudaszek – Łobodno, woj. śląskie: „Wiosną może też nie będzie szans. Może inne zasiewy, gryka, czy cos innego… Lub pole pozostanie ugorem i się nawet dopłaty nie dostanie.”

Niestety rolnicy w tej trudnej sytuacji po raz kolejny zostali zostawieni bez pomocy. Nawet ci, którzy są ubezpieczeni, nie mogą liczyć na żadne odszkodowanie.

Redakcja Rolna TVP