Szaraki poszły w las

Choć to zwierzę wyjątkowo płochliwe, hodowla nie jest niemożliwa. Na opolskich łowiskach zamieszkają zające ze świętokrzyskim rodowodem. A wszystko po to, aby ratować ginącą populację.

Opolszczyzna to region zasobny w grubego zwierza. Nie brakuje jeleni saren i dzików. Ale brakuje zwierzyny drobnej przede wszystkim zajęcy.

Marian Górecki – łowczy Koła Łowieckiego „Bażant” – „Łowisko to obfitowało kiedyś w zające, nierzadko na jednym polowaniu pozyskiwaliśmy ponad sto sztuk, dzisiaj zajęcy praktycznie nie ma, są na wyginięciu.”

Wkrótce na łowiska trafi 120 hodowlanych szaraków.

Robert Misztal – właściciel hodowli zajęcy w Skarżysku Kamiennej – „Hodujemy zające od czterech, jest to trudna hodowla i uciążliwe zadanie chowanie dzikich zajęcy, dlatego, że jest to bardzo delikatne, płochliwe zwierzę, reaguje bardzo na wszelkiego rodzaju zmiany pogody.

Zestresowane daleką podrożą i nieco zdezorientowane zające szybko rozbiegły się po polach, co zapowiada, że mimo hodowania w klatkach, nie utraciły instynktu życia na wolności. Za kilka dni dołączy do nich kolejne stado świętokrzyskich zajęcy. Na wojskowe łowisko będą też wypuszczone kuropatwy i dzikie króliki.

Mariusz Drożdż/OTV Opole Redakcja Rolna TVP