Stały fragment gry

Rosja znów grozi palcem. Wstrzymała import z kilku brazylijskich zakładów eksportujących wołowinę. Wprawdzie tamtejsi przetwórcy – jedni z największych na świecie – deklarują, że to dla nich nie jest wielki problem, ale szybko może się stać, jeśli Moskwa zdecyduje o zamknięciu granic dla kolejnych dostawców.

Rosja jest największym odbiorcą brazylijskiej wołowiny. Jak donosi „The Moscow Times” łącznie 8 zakładów dostało czerwone kartki od rosyjskich kontrolerów. Oficjalny powód- jak zwykle nie spełnianie standardów jakości. Dostawcy, których dotyczy embargo należą do dwóch największych koncernów produkujących czerwone mięso. Jednak na firmach, których kilkadziesiąt zakładów wciąż ma wschodnie certyfikaty, wyłącznie z gry dwóch czy trzech zakładów nie robi większego wrażenia. Jednak Rosjanie przeprowadzają kontrole w brazylijskich ubojniach i niewykluczone, że lista zamkniętych dla eksportu na tamtejszy rynek jeszcze się rozwinie. Na doniesienia zareagowała giełda. Akcje koncernów ukaranych przez Moskwę zniżkowały na brazylijskiej giełdzie.

Anna Katner Redakcja Rolna TVP