Sprzedaż bezpośrednia

Platforma Obywatelska chce, aby rolnicy nie płacąc podatków mogli produkować, a co najważniejsze sprzedawać, wytworzoną przez siebie żywność. To pomysł na likwidacje „szarej strefy” – tłumaczą politycy. Organizacje rolnicze poparły ten pomysł.

W krajach Europy Zachodniej taka sprzedaż to coś normalnego. W tym gospodarstwie mlecznym w Belgii okoliczni mieszkańcy mogą kupić sery i jogurty wytwarzane przez właścicieli farmy. Teraz senatorowie Platformy chcą zalegalizować taką działalność w Polsce.

Piotr Głowski – senator PO: to są zmiany, które po 45 roku, bo tak należy daleko spojrzeć sankcjonują sytuację, która na polskiej wsi istnieje. Dzisiaj wszyscy produkują to, co w tym koszyczku widać, wiele osób z nas z tego korzysta i wszystko dzieje się niezgodnie z prawem.

Chodzi o to, aby na przykład produkty regionalne rolnicy mogli legalnie wytwarzać i sprzedawać. Obecnie taki obrót najczęściej odbywa się w szarej strefie.

W projekcie nowelizacji ustaw o swobodzie gospodarczej i PIT senatorowie zaproponowali, aby rolnik, który osobiście wytwarza tradycyjną żywność na małą skalę mógł to robić legalnie, a nawet nie płacić z tego tytułu podatków.

Wiktor Szmulewicz – prezes KRIR: to bardzo dobry pomysł, zwłaszcza dla gospodarstw małych. Dla produktów specyficznych, oryginalnych, które na wsi powstają.

Są jednak jeszcze pewne wymogi. Produkcji takich artykułów musi następować bez użycia np. linii technologicznych charakterystycznych dla zakładów produkujących na dużą skalę. Po drugie rolnik musi produkować z własnych surowców.

Witold Katner Redakcja Rolna TVP