Ślimak w czasach kryzysu

Choć polskie ślimaki chętnie są kupowany we Francji, to jednak światowy kryzys dotknął również naszych hodowców i przetwórców. Średnia cena ślimaków hodowlanych – afrykańskiego – helix aspersa spadła w tym roku o blisko 20 procent.

Największy w Polsce hodowca ślimaków afrykańskich w Łubnicy koło Grodziska Wielkopolskiego kończy na polach tegoroczne zbiory. A te będą niższe od zakładanych o blisko 20 procent i wyniosą 120 ton. A wszystko przez europejski kryzys oraz zimny kwiecień i wrzesień.

Krzysztof Żychliński – zastępca prezesa Rolniczego Kombinatu Spółdzielczego w Łubnicy – „Kryzys, który funkcjonuje w europie, jest w Polsce, nośniki energii, koszty produkcji, to wszystko po prostu znacząco wpływa na koszty tych ślimaków, jest pewna bariera, której nie da się przeskoczyć.”

Nie da się też zaoszczędzić na paszy i obniżeniu standardów hodowli. Te ślimaki zraszane są wodą, karmione mieszkanką, która od dwudziestu lat jest pilnie strzeżoną tajemnicą i żerują na specjalnych stołach.

Dariusz Tadeusz – hodowca ślimaków – „Pokarmem jest głownie kompozycja paszy, w skład której zboża, wapno wysokobiałkowe, składniki premiksy, wapń, fosfor i odpowiednia roślinność, którą ślimak przy paszy sypkiej konsumuje.”

Średnia cena tuszki ślimaka hodowlanego to około czterech euro i jest o 20 procent niższa niż przed rokiem. Cena ta staje się mało opłacalna. Rozwiązaniem kłopotów hodowców jest rozwinięcie przerobu i eksport do Francji wyrobu gotowego, a nie półproduktu.

Krzysztof Żychliński – zastępca prezesa Rolniczego Kombinatu Spółdzielczego w Łubnicy – „Jesteśmy uzależnieni od odbiorców, gdy będzie produkt finalny wystąpimy jako RKS Łubnica na rynkach zachodnich, a jednocześnie, wypromujemy naszą cenę, bo cena, którą my uzyskujemy jest niewspółmierna do rynku produktu finalnego.”

Zbiór ślimaków z poletek hodowlanych zakończy się w najbliższych dniach, a za dwa tygodnie ruszy ich przerób. Do tego czasu ślimaki są magazynowane w suchych i przewiewnych miejscach. Hodowlą ślimaków zajmują się w Polsce cztery duże firmy. Eskortują towar głównie do Francji.

Rafał Sterczyński/OTV Poznań Redakcja Rolna TVP