Są dotacje, ale są też kontrole

Inspektorzy Agencji Restrukturyzacji ruszają w teren i sprawdzają nie tylko pola, ale także wymogi wzajemnej zgodności oraz przestrzeganie planów rolnośrodowiskowych. W tym roku w sumie odwiedzą 26 tysięcy gospodarstw.

Początek zwykle bywa taki sam. Tym razem padło na gospodarstwo Rafała Ziemaka.

„Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, został pan wytypowany do kontroli rolnośrodowiskowej. Przy okazji przeprowadzimy kontrolę kompleksową.”

Czyli krótko mówiąc trzy w jednym. Bo oprócz spełniania wymogów wynikających z uczestnictwa w programach rolnośrodowiskowych sprawdzane są także zasady wzajemnej zgodności oraz powierzchnia zadeklarowanych działek.

Rafał Ziemak – Olszewnika Stara – „Rejestr działalności rolnośrodowiskowej, dokumentacje staramy się prowadzić na bieżąco. Także myślę, że nie miałem się czego obawiać. Więcej nie możemy tutaj nic zrobić.”

Bo w tym roku wiele do powiedzenia miała pogoda.

-„Liczymy, że w przeciągu 2 tygodni woda opadnie i umożliwi wjazd, aby resztę łąki dokosić. Tu jest wykoszona tylko wyższa część, gdzie dało się wjechać.”

-„Zgadza się na dzień dzisiejszy ma pan czas do 30 września, bo jest pan w pakiecie łąk kośnych.”

Trzeba jednak pamiętać o tym, że gdyby nie program rolnośrodowiskowy, rolnika obowiązywałby zupełnie inny termin koszenia łąk.

Laurencjusz Sionek – ARiMR – „Jest termin koszenia do 31 lipca. Więc teraz łąki powinny być wykoszone.”

Ze względu na niesprzyjającą pogodę termin wydłużono. Na łagodniejsze traktowanie mogą jednak liczyć, tylko ci rolnicy, którzy zgłosili taki problem w Agencji Restrukturyzacji. Wizyta na polu to dopiero początek kontroli. Sporo jest także papierkowej roboty. Sprawdzić trzeba wiele dokumentów.

Małgorzata Kalinowska – ARiMR – „Dokumenty potwierdzające wywóz nieczystości, dokumenty potwierdzające regularne opróżnianie szamba. Interesuje nas cała dokumentacja związana z o planem rolnośrodowiskowym.”

A dokładnie czy jest on szczgółowo przestrzegany.

Anna Żarska – ARiMR – „U pana kontrola tutaj poszła bardzo dobrze. Rzadko się spotyka tak prowadzony rejestr zabiegów agrotechnicznych. Dobrze zrobiony plan rolnośrodowiskowy. Wszystko oznaczone na załącznikach graficznych.”

Dopiero teraz rolnik może odetchnąć z ulgą. Zdaniem inspektorów najczęstszy błąd spotykany w gospodarstwach rolnośrodowiskowych to niesumiennie prowadzony rejestr zabiegów agrotechnicznych.

Dorota Florczyk Redakcja Rolna TVP