Prywatyzacja stacji unasienniania i hodowli zwierząt

Ministerstwo Skarbu Państwa odpiera zarzuty w sprawie prywatyzacji stacji unasienniania i hodowli zwierząt. Jego zdaniem nie ma potrzeby rozkładania należności na raty, gdy akcje i udziały są tanie i każdego zainteresowanego będzie stać na wydatek rzędu kilkuset złotych. Organizacji rolniczych takie tłumaczenie nie do końca przekonuje.

Ale prywatyzacja w toku. W czterech sprzedawanych shjuzach trwają teraz zapisy na akcje i udziały. Niedługo przyjdzie czas zapłaty. Tymczasem wbrew obietnicom rządu nie ma możliwości rozłożenia należności na raty.

Wiktor Szmulewicz – prezes KRIR; „Rolników nie stać finansowo a tam jest napisane, że nie ma możliwości rozłożenia na rat.”

Nic bardziej mylnego odpowiada resort skarbu państwa. Przyznaje, że początkowo zastanawiano się nad rozłożeniem zapłaty na raty, ale ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu. Powód? Cena akcji i udziałów.

Krzysztof Kosiński – Ministerstwo Skarbu Państwa „Wynosi w zależności od shjuzów od 58 do 135 złotych czyli akcje czy udziały przypadające na jednego rolnika kwota potrzebna do zapłacenia a te akcje to będzie w granicach kilkuset złotych.”

Zdaniem organizacji rolniczych problem może pojawić się potem, gdy w drugim etapie sprzedaży akcji i udziałów do ich zakupów zostaną zaproszone spółdzielnie rolnicze działające przy shjuzach. Wtedy należności będą dużo większe niż kilkaset złotych i rozłożenie na raty przydałoby się.

Za to przy prywatyzacji rynków hurtowych i Krajowej Spółki Cukrowej nie powinno być takich problemów. Resort skarbu państwa zapewnia, że rolnicy i pracownicy prywatyzowanych spółek będą mogli liczyć na możliwość rozłożenia należności na 5 letnie raty. Ale organizacje rolnicze postulują o wydłużenie tego okresu do 10 lat.

Witold Katner Redakcja Rolna TVP