Plantacje borówek amerykańskich powstają coraz liczniej

Choć są uprawiane w Polsce zaledwie od kilkunastu lat to jest ich i tak za dużo jak na krajowy rynek. Plantacje borówek amerykańskich powstają jak grzyby po deszczu. A opłacalność jest coraz niższa. Co trzeba zrobić, aby… zarobić?

Roman Legucki osiem lat temu wykarczował sad i wspólnie z synami założył plantację borówek amerykańskich. Dziś przyznaje, że podjęcie takiej decyzji po raz drugi byłoby o wiele trudniejsze.

Roman Legucki – Trzylatków Duży „W tej chwili no nie wiem, musiałbym się nad tym zastanowić bo jest tak dużo młodej borówki, że jest jej dużo więcej niż konsumpcja.”

Najgorszy był ubiegły rok. Wysyp owoców był tak duży, że ceny spadły poniżej 10 złotych za kilogram. A to nie wystarczyło na pokrycie kosztów produkcji. W tym sezonie ceny są wyższe, ale borówek jest dużo mniej niż zazwyczaj. We znaki producentom dają się na przemian upały i ulewne deszcze.

Arkadiusz Legucki – Trzylatków Duży „Nie nadążaliśmy zbierać bo upały były tak duże, że człowiek nie mógł stać w tej temperaturze i rwaliśmy tylko rano i wieczorem w południe nie było możliwości. Po tych wysokich temperaturach przyszły deszcze i kolejna część popękała.”

A na sprzedaż towaru gorszej jakości nie ma szans. Pan Arkadiusz pytał we wszystkich przetwórniach owoców.

Arkadiusz Legucki „Nawet dzwoniłem do tych co skupują jagody. Oczywiście skup na jagody jest ale nie są zainteresowani borówką amerykańską w ramach przetwórstwa.” Supermarkety w Polsce oferują najwyżej 10 złotych za kilogram owoców. Do tego towar musi być opakowany. Szansą na sprzedaż borówek z zyskiem są tylko rynki zachodnie.

Rafał Legucki – Głudna „Stworzyliśmy grupę producentów owoców i dzięki dużej ilości oferowanej w krótkim czasie możemy dostarczać do tych sieci. Mając 40 hektarów już jest nam łatwiej zaopatrzyć jeden market przez cały sezon.”

Ale aby sprzedawać borówki na przykład do supermarketów angielskich nie wystarczy mieć tylko chłodnię i certyfikaty jakości handlowej.

Rafał Legucki – Głudna „Oprócz tego sieci marketów angielskich mają swoje wymagania, swoje standardy, które muszą być spełnione. Na przykład obowiązuje zakaz palenia papierosów, zakaz jedzenia na plantacji.”

Oprócz tego do zrywania owoców nie można zatrudniać nieletnich. Jak widać lista wymagań, jest bardzo długa. Ale producenci przyznają, że choć niektóre warunki mogą wydawać się śmieszne, to warto je spełnić.

Dorota Florczyk Redakcja Rolna TVP