Opóźnione wykopki , niższe plony ziemniaków

Woda zrobiła swoje. Wczesnych ziemniaków jest nawet o połowę mniej niż zazwyczaj. Wykopki są opóźnione a bulwy małe. Kiepska jakość obniża ceny.

Z tego pola zbiorów już nie będzie. Tutaj na plantacji Henryka Gajka z Równej jest lepiej, ale i tak daleko do normalnych plonów, czyli około 30-40 ton ziemniaków z hektara.

Henryk Gajek – rolnik z Równej pod Sieradzem „Jest makabra, a jak będzie dalej nie wiemy, ale zanosi się, że byle jak. Bo po prostu ziemniaki wygniły.”

Taka sytuacja na polach martwi nie tylko rolników, ale też braci Wróblów, którzy od lat prowadzą firmę nasienną. Żeby podołać zamówieniom będą zmuszeni sprowadzać ziemniaki z Francji, Egiptu lub Izraela. W związku z coraz większymi potrzebami rynku na ziemniaki umyte i opakowane uruchomili nowoczesną sortownię.

Robert Piątkiewicz – kierownik zmiany w firmie Agrosad w Równej „Nic się u nas nie marnuje. Do mycia wykorzystujemy 40 tysięcy litrów wody, która jest po myciu ziemniaków oczyszczana i powtórnie przetwarzana. To znaczy drugi raz myjemy w niej ziemniaczki, a ziemia jest sprasowana i wraca na pole.”

Gastronomia, sieci sklepów, duże firmy dystrybucyjne coraz częściej zamawiają ziemniaki wysegregowane i opakowane. W taki sposób sprzedaje się w Polsce już blisko połowę ziemniaków.

Krzysztof Lisiecki/OTV Łódź Redakcja Rolna TVP