Ograniczania obsady w kurnikach

Zbliża się koniec lipca i spełnia się czarny scenariusz hodowców drobiu. Inspekcja Weterynaryjna zaczęła właśnie wysyłać zawiadomienia o obowiązku ograniczania obsady zwierząt w kurnikach. To efekt nowych przepisów, które zresztą ministerstwo rolnictwa obiecało już zmienić. Ale na razie tego nie zrobiono.

Pisma takie jak to otrzymują teraz hodowcy brojlerów w całym kraju. Inspekcja Weterynaryjna żąda w nich znacznego ograniczenia ilości zwierząt w kurnikach.

Leszek Kawski – Krajowa Rada Drobiarstwa „Mamy sygnały z całego kraju, ze wszystkich województw niemalże, że powiatowi lekarze weterynarii zaczynają wydawać decyzje, które nakazują wyprowadzenie dużej części, nawet 50 % kurczaków z kurnika”.

Całe zamieszanie to efekt nowych przepisów, które weszły w życie na początku lipca. Kury mają mieć w kurnikach więcej powierzchni, a przede wszystkim powinna się zwiększyć liczba poideł i karmideł. Tak surowych przepisów dotyczących tzw. dobrostanu zwierząt nie ma w całej Unii Europejskiej.

Sławomir Włodarski – hodowca drobiu, Szczekociny, woj. śląskie „Gdybyśmy mieli teraz spełnić te wymagania, utrzymując obecną obsadę, należałoby podwoić ilość poideł na tą samą powierzchnię kurnika, podwoić ilość karmideł”

A to oznacza ogromne inwestycje oraz potrzebę przebudowy kurników. Ponieważ nikt na to się nie zdecydował inspekcja weterynaryjna żąda natychmiastowego zmniejszenia obsady zwierząt.

Leszek Kawski – Krajowa Rada Drobiarstwa „Skutki ekonomiczne byłyby ogromne, negatywne, nawet strach o nich rozmawiać. Ja mogę powiedzieć jednym zdaniem, po prostu koniec polskiej hodowli”

Co na to rząd? Rząd zachowuje spokój. Nowelizacja rozporządzenia, które zmieni niekorzystne dla hodowców przepisy jest już na ukończeniu.

Tadeusz Nalewajk – wiceminister rolnictwa „Jest w tej chwili w uzgodnieniach międzyresortowych i będzie myślę w najbliższym czasie pozytywnie załatwiony na rzecz producentów”

Hodowcy mają nadzieję, że inspekcja weterynaryjna weźmie pod uwagę, że rozporządzenie ministra rolnictwa może zmienić się lada dzień i nie będzie restrykcyjnie egzekwowała obecnych przepisów.

Witold Katner Redakcja Rolna TVP