Niekonwencjonalny żarcik w sprawie GMO

Te przepisy w praktyce uniemożliwiają uprawę roślin genetycznie zmodyfikowanych. Chodzi o projekt rozporządzenia ustanawiącego tzw. strefy buforowe między uprawami GMO, a konwencjonalnymi.

Z przepisów wynika, że najmniej problemów dostarczy uprawa genetycznie zmienionej soi. To interesujące, że tym bardziej że tą roślinę najczęściej można spotkać …w dorzeczu Mississipi, La Platy, a także w Brazylii oraz Mandżurii.

To chyba jakieś żarty mówią zwolennicy biotechnologii czytając projekt rozporządzenia w sprawie „szczegółowych warunków uprawy roślin genetycznie zmodyfikowanych”.

Minister rolnictwa określił w nim minimalną odległość jaką trzeba zachować między uprawami GMO, a roślinami konwencjonalnymi i ekologicznymi. I tak w przypadku kukurydzy będzie to od 500 do 1000 metrów. Przy rzepaku jeszcze więcej odpowiednio 1000 i dwa i pół tysiąca metrów.

  • IZOLACJA PRZESTRZENA ROŚLIN GMO

    – ODLEGŁOŚĆ OD UPRAW KONWENCJONALNYCH I EKOLOGICZNYCH:

  • KUKURYDZA – 500 m i 1000 m
  • RZEPAK – 1000 m i 2500 m
  • ZIEMNIAK – 50 m i 50 m
  • SOJA – 10 m i 10 m

Najprościej będzie założyć plantacje transgenicznych ziemniaków, także soi, której uprawa w Polsce praktycznie nie występuje.

Tadeusz Szymańczak – Mazowiecka Izba Rolnicza: ja to bym przyrównał do takiego dowcipu, który cały czas opowiadam. Czy można było wyjechać do USA. Tak, można było wyjechać, tylko trzeba było spełnić dwa warunki. Pierwszy – skończyć 80 lat i mieć zgodę obydwojga rodziców.

Z jednej strony ustawa dopuszcza uprawy GMO, ale z drugiej rozporządzenie do tej ustawy je uniemożliwia. Ale to co martwi jednych, cieszy drugich.

Łukasz Supergan – Greenpeace Polska: będziemy namawiać posłów do wprowadzenia do ustawy przepisów jak najbardziej restrykcyjnych, takich, które ochroniłyby rolników tradycyjnych i ekologicznych przed skażeniem ich upraw przez GMO.

Ale to nie koniec kłopotów, których mogą się spodziewa entuzjaści GMO. Zgodnie z projektowanym rozporządzeniem po zakończeniu uprawy transgenicznych roślin ziemia musi „odpocząć”.

W przypadku kukurydzy i soi trzeba będzie odczekać rok. Przy rzepaku okres karencji wzrasta już do 6 lat, a dla niektórych odmian buraków cukrowych nawet do 8 lat.

Witold Katner Redakcja Rolna TVP