Niech żyje wolność

W 2012 roku będziemy chcieli ubiegać się o status kraju wolnego od choroby Aujeszkiego – deklaruje inspekcja weterynaryjna. Dopiero wtedy polscy rolnicy będą mogli bez przeszkód eksportować żywe świnie do całej Wspólnoty.

Takie badanie są od dwóch lat przeprowadzane w całym kraju. Testy mają wykazać czy trzoda chlewna jest wolna od choroby Aujeszkiego. Są już pierwsze efekty.

Janusz Związek – główny lekarz weterynarii: przygotowany już mamy wniosek do Komisji Europejskiej o wpisanie Polski do załącznika numer 2 decyzji Komisji, żeby uznać Polskę za kraj już mający konkretne efekty w zwalczaniu.

A w przyszłym roku chcemy zgłosić Komisji Europejskiej wniosek o uznanie Polski za kraj w którym choroba jest już monitorowana. Jeżeli w ciągu dwóch lat uda się ją wyeliminować całkowicie będziemy przez Brukselę uznani za kraj całkowicie od niej wolny. Oczywiście pod warunkiem, że na jej zwalczanie starczy pieniędzy.

Tadeusz Jakubowski – Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna: zależy nam na tym, żeby to było kontynuowane do końca, bo szkoda by było, żeby te nakłady, a są to nakłady wielomilionowe – przepadły, gdybyśmy przerwali zwalczanie choroby Aujeszkiego.

Jeżeli badania krwi wykazuję wynik dodatni takie sztuki są najczęściej ubijane, a rolnikom wypłacane odszkodowania. Dopuszcza się także szczepienia. Ta metoda walki z chorobą jest wprawdzie tańsze, ale przynosi efekty dopiero po kilku latach.

Witold Katner Redakcja Rolna TVP