Na straganie w dzień targowy

Na wrocławskim targowisku hurtowym nie ma tłoku. Pracownicy szacują, że liczba handlowców zmniejszyła się o jedną trzecią. Henryk Kowalik z Domanowic produkuje kilkanaście rodzajów warzyw na 40 hektarach. On i jego sąsiedzi mają kłopoty.

Henryk Kowalik – Domanowice: „Miesiąc temu było gradobicie, było część wymokniętych, musieliśmy przesiewać warzywa, tak, że było strat około 50%.”

Wybór nowalijek niewielki jak na te porę roku.

Sławomir Banaś – Dobrosławice: „W tym roku jest bardzo krucho z groszkiem. Groszek nie wydał, bo było mokro i zaraza zjadła ten groszek”. Cena groszku – 5 złotych za kilogram.”

Sławomir Banaś – Dobrosławice: „I będzie się trzymać do końca ta cena, tak jak cena bobu np., tak samo nie było wydajności bobu i kosztuje teraz 14 zł.”

Na Dolnym Śląsku deficyt warzyw i owoców jest wyraźny. Niewielu drobnych rolników z okolicy przyjeżdża ze swoim towarem.

Jan Starmach z Kamienia: „Kiepsko idzie, bardzo kiepsko”.

W tym roku zgodnie narzekają wszyscy – producenci na wyższe koszty uprawy. Handlowcy na koszty transportu, a kupcy – rzecz jasna na ceny.

Jadwiga Jarzębowicz Redakcja Rolna TVP