Na dzika nie ma siły

Rolnicy tracą uprawy a kola łowickie pieniądze – a wszystko przez szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta, głównie dziki. Na Lubelszczyźnie nie ma koła łowieckiego, które co roku nie musiałoby płacić rolnikom wielu tysięcy złotych za szkody spowodowane przez zwierzynę łowną.

rolnik – „Widać gdzie nie były to pszenica zaczyna się zielenić,a tu obok, gdzie grasowały to nie ma nic gołe pole”.

Na dzika nie ma siły – mówią rolnicy z gminy Krzczonów, oglądając wciąż nowe zniszczenia.

Tomasz Szpakowski – rolnik „ Tu była kukurydza 5 hektarów, no były szkody jakieś 30 %. Teraz jest zasiana pszenica i widać co jest. Szkody są jakieś 60-70 %”.

Zenon Turski – rolnik „Uprawiam około 12 hektarów kukurydzy na kiszonkę, gdyż prowadzę hodowle bydła opasowego. I na tym moim areale zniszczone jest około 30% areału kukurydzy”.

Dziki niszczą uprawy, za które odszkodowania muszą płacić koła łowieckie. Niestety problem wciąż narasta.

Stanisław Podsiadły – Koło Łowieckie w Krzczonowie „Narasta problem z tego względu, ze jest nasilenie grubej zwierzyny. Drobna zwierzyna jak bażant czy zając jest w regresie, a stan grubej zwierzyny przez ostatnie 3 lata jest coraz większy”.

Rolnik o szkodzie zawiadamia koło łowieckie z danego terenu. Jego przedstawiciel ma 7 dni na oszacowanie straty. Musi to zrobić przed zbiorem danej uprawy bo tylko w ten sposób można ocenić zniszczenia. Dopiero wtedy rolnik otrzymuje odszkodowanie.

Tomasz Szpakowski – rolnik „Odszkodowanie za kukurydzę dostałem w wysokości 700 złotych, no to wydaje mi się to niewspółmierne do poniesionych start”.

Zenon Turski – rolnik „Ja mam teraz wielki problem, mam dużo bydła, tyle paszy jest nie zebrane i pytanie, co ja będę dawał w zimie”.

Ale wyższych odszkodowań myśliwi nie są w stanie płacić.

Stanisław Podsiadły – Koło Łowieckie w Krzczonowie „Jest problem, bo koła muszą jakoś zarobić na to, a jak nie wystarczy pieniędzy, które pozyskaliśmy ze zwierzyny to trzeba podnieść składki i dołożyć”.

Problem mają rolnicy, mają go także koła łowieckie, a dzikiej zwierzyny w polskich lasach wciąż przybywa.

Anna Mazur Redakcja Rolna TVP