Moda na eko

Gdy na spadek opłacalności produkcji narzekają sadownicy, producenci zbóż czy trzody chlewnej, ten rynek od kilku lat przeżywa hossę. Tylko w ubiegłym roku na żywność ekologiczną Polacy wydali ponad 400 milionów złotych.

Zdaniem ekspertów to dopiero początek szybkiego rozwoju. Za trzy lata na eko-produkty wydamy ponad miliard złotych, a za dziesięć lat nawet sześć miliardów.

Sławomir Chłoń, Organic Farma Zdrowia – „Na razie jest to rynek niszowy. Raptem 0,2 proc. tyle całej żywności jaką kupują Polacy stanowi żywność ekologiczna. Jest to niezwykle mało. Średnia unijna wynosi 3 proc.”

Nie dziwi więc fakt, że coraz więcej konsumentów jest skłonnych zapłacić więcej za żywność, która wytwarzana jest w warunkach naturalnych.

rolnik – „Wiadomo, że są bardziej zdrowe, nie ma w nich chemii. Różne rzeczy kupuje, zwracam uwagę na ceny. Jednak są droższe, ale to nie szkodzi, jednak są to produkty zdrowsze rolnik – „Nie mogę jeść rzeczy, które mają indeksy glikemiczne. Schudłem przez ostatni rok ponad 40 kg., więc nie mam specjalnie alternatywy.”

rolnik – „Przeczytałem, że 8 kg. trucizn zjadamy w ciągu roku przez te barwniki i inne takie uzupełnienia, to ja wole zapłacić drożej za produkty ekologiczne, certyfikowane, ale bez tych wszystkich ryzykownie ułożonych dodatków.”

Konsumenci coraz częściej kupują pożywienie wyższej, jakości. I chociaż zawartość portfela nie zawsze pozwala im robić zakupy w renomowanych sklepach ze zdrową żywnością, świadomie wybierają ekoprodukty w hipermarketach czy na osiedlowych bazarkach. A wybór jest coraz większy.

Agnieszka Toczyska, kierownik Delikatesów – „Warzywa ekologiczne, które mają certyfikaty, nabiał, który przyjeżdża do nas z gór też z certyfikatem, to są takie domowe wyroby typu sery. Kozie wyroby bardzo dobrze się sprzedają, maślanka, ser bo to są wyroby mniej uczulające niż krowie. Też jest zapotrzebowanie na wędliny, które dostajemy od rolników, którzy robią tzw. rękodzieło tj. wyroby robione tylko z solanką i jak najbardziej naturalnie.”

Produkcja ekologiczna to także szansa na zwiększenie dochodów. Dziś w Polsce uprawy ekologiczne zajmują ponad pół miliona hektarów, a liczba gospodarstw z certyfikatem przekroczyła już 15 tysięcy. Niestety to, co ogranicza dostęp do produktów ekologicznych to niewystarczająca ilość zakładów przetwórczych i specjalistycznych sklepów spod znaku BIO czy EKO.

Sławomir Chłoń, Organic Farma Zdrowia – „Co chwile zgłaszają się do nas nowi producenci, którzy otrzymali certyfikat i chcą sprzedawać swoje produkty, często wyśmienite produkty. Także rośnie ilość dostawców, rośnie konkurencja co oczywiście powoduje, że produkty są coraz lepsze no i ich cena jest coraz atrakcyjniejsza dla konsumentów.”

Polska jest też dużym eksporterem produktów ekologicznych, chętnie kupują je Niemcy, Francuzi czy Austriacy. Światowy rynek eko-żywności oceniany jest na 50 miliardów dolarów.

K.Dąbrowski, D.Jura Redakcja Rolna TVP