Mleko nie sezonowe

W tym roku nie będzie sezonowego spadku cen skupu mleka obiecują przetwórcy. Ceny eksportowe są wysokie podobnie jak zapotrzebowanie na towar, tymczasem surowca brakuje. I szybko go nie przybędzie.

Choćby z powodu ostatnich ulewnych deszczów, a teraz powodzi. Jest tylko jedno zagrożenie. Bruksela uwalnia właśnie swoje zapasy interwencyjne, a to może rozregulować rynek i gwałtownie zakończyć hossę. Ceny sprzedaży artykułów mleczarskich na światowych rynkach od czerwca dynamicznie rosną. Ponieważ za granicę trafia 30% naszej produkcji mleczarze liczą zyski.

Jadwiga Seremak – Bulge – Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – „Sytuacja na świecie, w Polsce zdecydowanie poprawia się, utrwalają się wzrostowe tendencje cen.”

A efekty tego na pewno odczują rolnicy. Wprawdzie jeszcze nie teraz. Ale już niedługo.

Jan Dąbrowski OSM Łowicz – „To się przełoży stopniowo na ceny skupu mleka, a ceny skupu mleka przy tej sytuacji rynkowej będą wzrastać.”

Z jednej strony sytuacja rynkowa sprzyja rolnikom, bo zapotrzebowanie z Australii czy Nowej Zelandii napędza eksport, ale z drugiej możliwości produkcji nie są duże. Skup w wielu krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce spada. A będzie jeszcze gorzej. Choćby z powodu deszczów i powodzi. Taka pogoda wpłynie na jakość i ilość pasz dla zwierząt.

Grzegorz Gańko – OSM Sierpc – „Surowiec – w naszym wypadku mleko – musi kosztować drożej, bo trudniejsze będzie uzyskanie pasz, pasze będą gorszej jakości, tak więc, żeby utrzymać podobny poziom produkcji trzeba będzie niestety więcej wydać.”

A dla rolników oznacza to jedno. Sezonowego spadku cen mleka w miesiącach letnich może w ty roku w ogóle nie być.

Edward Bajko – Spomlek, Radzyń Podlaski – „Nie sądzę, może trochę, ale tej sezonowości jak kiedyś przed laty, nie ma ani w produkcji, ani w cenach.”

Jest tylko jeden problem. Unia Europejska chce właśnie uwolnić swoje zapasy interwencyjne. A w magazynach jest 67 tysięcy ton mleka w proszku oraz 30 tysięcy ton masła. Upłynnienie tego wszystkiego musi odbić się na cenach.

Grzegorz Grzeszkowiak OSM Gostyń -„Czyli te ceny będą niższe i przychody uzyskiwane ze sprzedaży na eksport będą niższe. Pytanie jest jedno jak długo te zapasy będą na rynku Unii Europejskiej funkcjonowały, bo to nie są takie znowu astronomiczne ilości.” Wszyscy mają nadzieję, że rynek nie załamie się po uwolnieniu takiej ilości zapasów.

Witold Katner Redakcja Rolna TVP