Kup pan jabłka

Jest już połowa maja a przechowalnie wciąż pełne i najprawdopodobniej nie wszyscy sprzedadzą jabłka deserowe, no chyba, że dla przemysłu. Przetwórnie na Lubelszczyźnie wznowiły skup.

Na lubelskim Powiślu chłodnie z jabłkami pękają w szwach. Niektórzy sadownicy nie sprzedali nawet połowy ubiegłorocznych zbiorów, a jabłonie znów zakwitły…. Skup wznowiły przetwórnie. Ci, którzy chcą mogą sprzedać jabłka deserowe w cenie przemysłowych, m.in. do zakładu w Zagłobie. Firma płaci 18-19 groszy za kilogram. Ale to nie pokrywa nawet kosztów przechowania, mówią sadownicy.

Edward Dzierżak, Machów – „18 gr to bardzo niska cena za jabłka deserowe, jabłka, które oddajemy jesienią do przemysłu jest inne, ono nie utrzymuje normy i takie jabłko trafia do przemysłu, a to jabłko, które idzie z przechowalni teraz, to jest już czysta strata dla rolnika.”

Danuta Sanecka, sadowniczka z Machowa – „Cieszymy się, że jabłko które nie pójdzie na eksport czy na giełdzie, będziemy mogli upłynnić w zakładzie.”

Niskie ceny skupu zakład tłumaczy mniejszą wydajnością jabłek deserowych. Wyjęte z przechowalni są mniej soczyste i bardziej słodkie. Do wyprodukowania kilograma koncentratu zakład zużywa teraz ok. 9-ciu kilogramów jabłek , podczas gdy w sezonie, jesienią – o 2-3 kilogramy mniej. To podnosi koszt produkcji koncentratu

Marek Szewczyk, dyr. ds. produkcji Sokpol-koncentraty Sp. z o.o. w Zagłobie –„Płacąc więcej nie bylibyśmy w stanie wyprodukować i sprzedać tego koncentratu; zresztą w tym momencie koncentratu nie możemy sprzedać, musimy poczekać na lepsze jabłko i pomieszać.”

Przetwórcy twierdzą, że zarobku nie mają, ale ograniczą w pewnym stopniu straty przestoju. Zakład w Zagłobie będzie przyjmował jabłka do końca maja.

Marek Szewczyk, dyr. ds. produkcji Sokpol-koncentraty Sp. z o.o. w Zagłobie „Nasza korzyść polega na tym, że zakład nie stoi, tylko produkuje, więc ogranicza swoje straty związane z przestojem, możemy zapłacić ludziom i zapłacić podatki.”

Sytuacja w gospodarstwach jest naprawdę zła. Wielu rolników miało nadzieję, że wiosną sprzeda jabłka po wyższej cenie. Liczyło też na handel ze wschodem. Specjaliści szacują, że w tym roku eksport będzie niższy o 30 procent a cena spadnie o 1/4. Już nie wystarczy wyprodukować

Edward Dzierżak, Machów – „Wymogi eksportowe bardzo wzrosły, na eksport dają po 60 gr za kg, ale połowa owoców przy sortowaniu odpada.”

Zapasy jabłek deserowych wciąż są duże. Niektórzy szacują, że zostało milion 200 tys. ton, które z dania na dzień tracą na jakości.

Anna Wetoszka/OTV Lublin Redakcja Rolna TVP