Kukurydza cukrowa to dobry biznes

Przeciętny Amerykanin zjada rocznie ponad 12 kg kukurydzy pod różnymi postaciami, Polak zaledwie pół kilograma! Ale niebawem różnica ta może bardzo się zmniejszyć. Coraz chętniej na naszych stołach goszczą wyroby kukurydziane. A rolnicy wiedzą, że uprawa kukurydzy cukrowej to dobry biznes.

Ta roślina robi prawdziwą karierę. W ciągu ostatnich pięciu lat powierzchnia jej zasiewów w Polsce wzrosła kilkakrotnie.

Zygmunt Solecki, Powidzko „Jak widać na tej plantacji obsada jest w miarę przyzwoita, widać, że kolby są bardzo ładne. Liczymy się z tym, że ceny w tym roku powinny być godziwe z tego względu, że tej kukurydzy cukrowej będzie mniej”.

Pan Zygmunt, aby uzyskać wyższe dochody sieje sześć odmian kukurydzy słodkiej o różnym okresie wegetacji. Pozwala to na ciągłość zbioru i dostaw. Pierwsze kolby zbierane są na początku sierpnia, ostatnie pod koniec października. W tym roku plon powinien wynieść około 15 ton z hektara. Ze zbytem na razie nie ma problemów. Większość rolników ma podpisane z zakładami przetwórczymi umowy kontraktacyjne. Najbardziej opłacalna jest jednak sprzedaż na targowiskach.

Marek Bocianowski , Dobrosławice „Cena w tej chwili kukurydzy słodkiej za sztukę kolby wynosi około złoty sześćdziesiąt, a przy większych ilościach to wiadomo…cena podlega negocjacjom”.

…ale nie tak dużym. Chętnych na kukurydzę cukrową nie brakuje. Poszukuje jej gastronomia i catering.

Lesław Ciszak, Zakład Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego w Opolu „Jako firma nie mieliśmy kontraktacji, skupowaliśmy i skupujemy ją od różnych dostawców, którzy np. skupują kukurydzę cukrową, ale w kolbach i tak rozwożą, tak sprzedają”.

Uprawa kukurydzy cukrowej jest jednak kosztowna – w przeciwieństwie do pastewnej jest miękka i trzeba ją zbierać ręcznie. Tylko w gospodarstwach specjalistycznych, uprawiających kukurydze słodką na większą skalę, głównie do przerobu na konserwy i mrożonki zbiór kolb jest całkowicie zmechanizowany.

Krzysztof Dąbrowski Redakcja Rolna TVP