Krajowa Spółka Cukrowa coraz bliżej prywatyzacji

Krajowa Spółka Cukrowa coraz bliżej prywatyzacji i coraz więcej szczegółów tej operacji jest znanych. Wiele wskazuje na to, że wszystkie postulaty dotyczące preferencyjnego zakupu akcji przez pracowników i plantatorów będą spełnione.

Prywatyzacja Krajowej Spółki Cukrowej do, której należy między innymi ta cukrownia w Krasnymstawie już się rozpoczęła.

Wojciech Kałużny, plantator: plantatorzy i pracownicy chcą zarządzać spółką.

Zapisy na akcje KSC mają się rozpocząć wiosną przyszłego roku. To szczególna prywatyzacja i eksperyment w skali kraju.

Marcin Kulicki – prezes KSC: eksperyment w kraju myślę, że godny bardzo dużej uwagi i mam nadzieję, ze zakończy się sukcesem.

Wątpliwości zarówno pracowników jak i plantatorów dotyczą tylko warunków finansowych prywatyzacji.

Krzysztof Nykiel, plantator: na pewno jakaś część plantatorów będzie zainteresowana ale chcielibyśmy nabyć te akcje na zasadach preferencyjnych przede wszystkim rozłożonych na długą spłatę w ratach.

W prywatyzacji krajowej Spółki Cukrowej mogą wziąć udział tylko plantatorzy i pracownicy. Razem to 20 tysięcy osób. Znane są już zasady na jakich będą mogli przejąć większość akcji. Zgodnie z oczekiwaniami będą preferencje.

Stanisław Lubaś – NSZZ „Solidarność”: kwota jaka będzie do zapłacenia będzie rozłożona na raty, na 7 lat, pierwsza wpłata to jest 20% i tą kwotę spółka poręczy za pracowników.

Gdyby pracownik nie wywiązywał się z warunków spłaty nie będą grozić mu za to żadne konsekwencje. Nie zapłacone akcje wrócą do spółki.

W. Katner, I. Śledź Redakcja Rolna TVP