Kończą się kłopoty producentów mleka

Drożeją produkty mleczarskie, z rynku w związku z kryzysem wypadły małe gospodarstwa i spadł poziom skupu. Dzięki temu wzrosła cena mleka i ta tendencja ma się utrzymać do końca roku.

W województwie śląskim od początku roku zanotowano kilkugroszowy wzrost, obecnie producenci za litr mleka otrzymują nawet 1,20 zł.

Cena zależy również od tego z jaką mleczarnią współpracują. Produkcja staje się rentowna, pod warunkiem, że cały czas ogranicza się koszty.

Krzysztof Pałka – ferma mleczna w Tęgoborzu, gmina Szczekociny, województwo śląskie: „Ograniczamy zużycie pasz, tu jest ścisła kontrola, oszczędzamy energię. Staramy się też oszczędzać paliwo.”

Na cenę ma również wpływ wielkość produkcji, im większa ferma mleczna tym korzystniejsze stawki może wynegocjować.

Agnieszka Błaszczyk – ferma mleczna w Tęgoborzu, gmina Szczekociny, województwo śląskie: „Jesteśmy inaczej traktowani, niż taki mały dostawca. Zwiększamy produkcję, no i sądzę, że stąd, że jest to dobra jakość mleka, uzyskaliśmy dobrą cenę.”

Krzysztof Pałka – ferma mleczna w Tęgoborzu, gmina Szczekociny, województwo śląskie: „Ze względu na te nieszczęścia, które nas w tym roku dotykają, część rolników nie jest w stanie zebrać dobrych kiszonek z trwa. I niestety ta produkcja może być niższa. Stąd jak surowca mniej, to cena musi wzrosnąć.”

Najważniejsza jest jednak stabilizacja na rynku mleczarskim, co jeżeli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego ma skutkować stałym stabilnym wzrostem cen.

Agnieszka Błaszczyk – ferma mleczna w Tęgoborzu, gmina Szczekociny, województwo śląskie: „Były czasy, kiedy było 1,40 – 1,50. Nie byłoby źle, gdyby tak było. Natomiast jeśli byłoby 1,25 to chyba byłoby dobrze.”

Większe pieniądze za mleko to możliwość do inwestycji, a co za tym idzie rozwoju i dalszego obniżania kosztów produkcji. Jest to niewątpliwie dobra wiadomość dla rolników, którzy pomimo kryzysu postanowili w branży mleczarskiej pozostać.

Grzegorz Mach/OTV Katowice Redakcja Rolna TVP