Koncert życzeń

Uchwalenie ustawy o zagospodarowaniu państwowych gruntów ornych oraz przyspieszenie wydawania unijnych funduszy to najważniejsze tegoroczne zadanie jakie stawia przed sobą minister rolnictwa Marek Sawicki. Ale są też plany o wiele trudniejsze do zrealizowania. Na przykład doprowadzenie do wyższych cen skupu płodów rolnych. I jeszcze jedno: nie będzie zgody na żadne zmiany w KRUS-ie.

Ustawa o zagospodarowaniu państwowych nieruchomości rolnych to sztandarowy pomysł ministerstwa rolnictwa. Ale już od dwóch lat rząd z powodu kontrowersji prawnych nie może tego projektu zatwierdzić. Głównie dlatego, że dzierżawcy nie chcą dobrowolnie oddawać 30% swoich gospodarstw.

Mariusz Olejnik – Federacja Związków Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych: w dobie globalizacji nie należy dzielić przedsiębiorstw, które dobrze funkcjonują i radzą sobie w gospodarce rynkowej. Ale wszystko wskazuje na to, że rząd jeszcze w tym miesiącu uchwali nieco złagodzoną wersję projektu.

Marek Sawicki, minister rolnictwa: prace są praktycznie na finiszu, jeszcze w tych dniach spotykamy się w Kancelarii Premiera na ostatecznych uzgodnieniach. Wierzę, że w styczniu ta ustawy wyjdzie z obrad Rady Ministrów.

Kolejna sprawa do załatwienia to przyśpieszenie wydawania unijnych pieniędzy. Ma to dotyczyć programów dofinansowania modernizacji gospodarstw rolnych, tworzenia pozarolniczych miejsc pracy oraz pomocy dla młodych rolników czy mikro-przedsiębiorstw. Ale chyba najciężej będzie zrealizować plany dotyczące poprawy opłacalności produkcji rolniczej.

Tu ministerstwo liczy na przemysł spożywczy zadziwiająco dobrze radzący sobie z kryzysem. Przykładem jest mleczarstwo, które wyszło z dwuletniej zapaści i już zaczyna podnosić ceny skupu.

Tymczasem opozycja sejmowa przypomina ministrowi rolnictwa co powinien zrobić w tym roku, …gdyż zapomniał o tym w zeszłym. Na pierwszym miejscy sprawa biopaliw, których jest wprawdzie coraz więcej, ale wciąż za mało.

Zbigniew Dolata – poseł PiS: największy dowód to jest to, że rolnicy mogący produkować biopaliwa na własne potrzeby zgłosili się w ilości trzech i żaden nie podjął działalności.

Posłowie przypominają także o obietnicach dotyczących wspierania upraw roślin strączkowych. Od tego roku siejąc łubin czy peluszkę można starać się o wsparcie w wysokości 65 euro do hektara. Ale efekty rządowego projektu miały być inne -przypominają posłowie.

Romuald Ajchler – poseł SLD: z 500 tysięcy hektarów, które zapowiedział, że wprowadzi, co mogłoby zniwelować nadwyżkę zboża na naszym rynku – nie zostało nic. Zaproponował 180 tysięcy hektarów.

Jednego możemy być pewni. Mimo rządowych planów reformy finansów publicznych ministerstwo rolnictwa nie widzi możliwości przeprowadzenia kolejnej reformy Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Marek Sawicki, minister rolnictwa: w tej chwili nie dyskutujemy na temat reformy KRUS-u. Po roku 2009 wstępny etap tej reformy poprzez zwiększenie składek dla dużych gospodarstw został wprowadzony. Zeszłoroczna reforma KRUS-u dla 15 tysięcy rolników oznaczała obowiązek płacenia wyższych składek.

Witold Katner Redakcja Rolna TVP