Kolejny ciężki rok dla hodowców trzody

Wysokich kosztów nie zrekompensują nam żadne ceny. Hodowcy trzody szykują się na kolejny ciężki rok. I do coraz szerszego grona tych, którzy już ograniczyli produkcję, dołączają następni.

Państwo Bąkowscy od ponad 20 lat zajmują się hodowlą świń. Bywało różnie, ale ostatnio coraz trudniej wiązać koniec z końcem. W tym roku najbardziej dają się we znaki drogie pasze.

Andrzej Bąkowski – Szydłów Kolonia „No raczej wygasimy produkcję nie będziemy jej tak rozwijać jak to jest w latach optymalnych, gdzie cena zboża jest adekwatna do produkcji”.

Kolejny problem, który dotyczy coraz większej grupy rolników to płatności. Na pieniądze za sprzedany towar trzeba czekać nawet po kilka miesięcy. Bywają też przypadki, że należności nie da się odzyskać.

Ewa Bąkowska – Szydłów Kolonia „Są potentaci na rynku, którzy wykupują od nas żywiec i nigdy nie odzyskujemy pieniędzy. I takich rolników jest masa i takich firm jest bardzo dużo, które z góry sobie zakładają, że kupią a nigdy nie zapłacą”.

Zdaniem rolników, najgorsze jest jednak to, że pieniądze które dostają za tuczniki są niewspółmierne do cennika w sklepach.

Ewa Bąkowska – Szydłów Kolonia „Każdy mieszkający w mieście obwinia rolnika, że niewiadomo jak zarabia, bo on drogo płaci, ale my taż jesteśmy konsumentami i też korzystamy z tego i nas to też ciągnie po kieszeni”.

Chciałoby się powiedzieć – ktoś musi stracić, by zyskać mógł ktoś. Ktoś – ale nie my mówią hodowcy.

Dorota Florczyk Redakcja Rolna TVP