Kampania cukrowa zbliża się do końca

Pomimo końca kampanii cukrowej rolnicy nie zapamiętają jej dobrze. Zawartość cukru w burakach była niska. A to niestety znalazło drastyczne odbicie w cenach płaconych rolnikom.

Wszystkiemu winna jest pogoda. To ona sprawiła, że plony są niższe. Podobnie jak polaryzacja, czyli zawartość cukru w burakach.

Marcin Kulicki – prezes KSC: Niestety warunki atmosferyczne były wyjątkowo niekorzystne, susza wtedy, kiedy potrzebna była wilgoć, wilgoć wtedy, gdy trzeba było te buraki kopać.

A problemy pogodowe mają swój ciąg dalszy. Z powodu śniegu z pól wciąż nie zebrano wszystkich buraków. I nie wiadomo czy kiedykolwiek to się uda.

Stanisław Barnaś – KZPBC: Szacujemy, że na dzień dzisiejszy w ziemi jest 2 tys ha buraków, część z nich może zostanie zebrana, ale część tych buraków już się nie wykopie.

A to wszystko niestety odczują w swoich kieszeniach rolnicy. Mniejszy plon, a zwłaszcza polaryzacja, oznacza, że plantatorzy zarobią mniej. Co więcej wielu z nich nie wywiąże się z umów kontraktacyjnych. W samej Krajowej Spółce Cukrowej szacuje się, że z powodu pogody dostawy spadną o 300 tysięcy ton buraków.

Teoretycznie firma powinna pociągnąć z tego tytułu rolników do odpowiedzialności i zażądać kar umownych. W samym tylko „Polskim Cukrze” musiałby one wynieść około 10 milionów złotych. Aby utrzymać dostawców firma wzorem lat poprzednich zrezygnuje ze ściągania kar.

Witold Katner Redakcja Rolna TVP