Już za kilka tygodni żniwa

Około 20 lipca rozpoczyna się zwykle zbiór rzepaku. Plony zapowiadają się dobre, ale zboża może być nawet o 30 proc. mniej.

W maju i czerwcu podrożało zboże, co wynika z obaw o wielkość i jakość tegorocznych zbiorów. Eksperci uważają jednak, że wydajność z hektara nie powinna być gorsza niż w roku ubiegłym. Zwłaszcza tam, gdzie wykonano potrzebne opryski. Pan Arkadiusz z pod Parczewa ma 240 ha rzepaku i zbóż.

Arkadiusz Drabko – Plebania Wola k/Parczewa: „Są tu warunki, które sprzyjają. Handlujemy głównie z zakładami młynarskimi, które wymagają wysokiego glutenu, wysokiego białka. A takie tutaj osiągamy parametry.”

Producenci przyznają, że trudno jest pogodzić dobrą jakość z odpowiednią ceną i rentownością.

Jest to możliwe w przypadku tzw. rolników towarowych, ale tych w Polsce jest zaledwie kilka procent. Pozostali nie zawsze mają możliwość negocjacji cen.

Stanisław Woźniak z Kodeńca: „Sprzedałem rzepak i zboże. Mam swoich kontrahentów. Ale ceny sa bardzo niskie i ta nasza produkcja zbóż jest nieopłacalna.”

Przetwórcy nie deklarują jeszcze wysokości cen skupu zboża. To zależy od popytu i podaży w Europie i na świecie oraz kursu złotego.

Lech Świgoń – 1100-hektarowe gospodarstwo w Kalince: „Chciałbym, żeby cena była stała, 500 – 550 zł gdyby się utrzymywała przez kilka lat, wtedy można by planować i opłacalność byłaby inna.”

Cena 500 zł za tonę pszenicy konsumpcyjnej pokrywa jedynie koszty, tłumaczą rolnicy. Nakłady na hektar to minimum 2,5 tysiąca zł. Znacznie wyższe są koszty uprawy rzepaku

Szymon Kuczyński – wiceprezes Krajowego Związku Producentów Rzepaku: „Żeby wyprodukować na 1 ha potrzeba ok. 3.200 – 3.500 zł. Przy plonie rzędu 3,5 t łatwo wyliczyć, żeby było zero, ten rzepak musi kosztować 1150 – 1200 złotych.

Andrzej Drabko – Plebania Wola k/Parczewa: „Zysku trochę zostaje, ale za mało żeby inwestować. To tylko niewielka nadwyżka nad kosztami.”

Zakłady tłuszczowe podpisują już terminowe umowy. Dają 1230-1250 zł za tonę.

Anna Wetoszka/OTV Lublin Redakcja Rolna TVP