Jeden za wszystkich

„Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”- to zawołanie trzech muszkieterów stało się mottem wczorajszej rady unijnych szefów resortów rolnictwa.

Ministrowie Niemiec, Francji, Włoch i Hiszpanii kategorycznie nie zgodzili się na propozycję Komisji Europejskiej, by każdy kraj samodzielnie decydował, czy che na swoim terytorium uprawy GMO, czy też nie.

Belgijska minister, która przewodniczy w tym półroczu obradom rady była sceptyczna.

Sabine Laruelle – belgijska minister rolnictwa: nie sądzę byśmy osiągnęli kompromis, albo przynajmniej względną jedność w tej sprawie w ciągu najbliższych miesięcy.

Odpowiedź Niemiec na propozycje Komisji była prosta i dobitna „Nie i nie”, Francuzi byli bardziej wylewni, ale też nieprzychylni propozycjom urzędników. Bruno Le Maire mówił, że „możliwość suwerennych decyzji w sprawie GMO to zaprzeczenie idei Wspólnoty, byłoby to niebezpieczne ze względów ekonomicznych, zdrowotnych i socjalnych”- ostrzegał Le Maire.

Po drugiej stronie barykady znalazł się komisarz do spraw zdrowia i ochrony konsumentów.

John Dali – komisarz do spraw zdrowia i ochrony konsumentów: jestem przekonany, że to wywarzony propozycja. Nie podkopuje zasad wspólnego rynku i nie jest sprzeczna z regułami Światowej Organizacji Handlu.

Przypomnijmy – według propozycji Komisji, kraje same miałyby decydować o istnieniu upraw GMO na ich terytorium. Jednak nie miałyby prawa do wprowadzania zakazów importu i handlu dopuszczonymi w unii odmianami transgenicznych roślin.

Anna Katner Redakcja Rolna TVP