Grupy producenckie sposobem na kryzys w branży mlecznej?

Grupy producenckie sposobem na kryzys w branży mlecznej? Nie do końca, ale… grupa producencka „Mlekofarm” z Pomorza Środkowego płaci najwyższe ceny w regionie. Inne mleczarnie – chcąc nie chcąc – muszą podwyższać ceny.

„Mlekofarm” działa od 3 lat. Od ubiegłego roku działa jako zarejestrowana grupa producencka. A to oznacza, że przez 5 lat będzie dostawać unijną dotację.

Teraz otrzyma pierwszą ratę, pieniądze zostaną przeznaczone na dopłaty dla rolników – członków grupy.

Leonard Kowalczyk prezes grupy producenckiej „Mlekofarm”: To będzie ok. 55 tys. euro, łącznie ta dopłata. To ok. 4 grosze na rolnika do litra skupionego mleka.

Obecnie rolnicy udziałowcy grupy producenckiej dostają około 1,15 zł za litr mleka. Do grupy należy 20 rolników z 5 powiatów Pomorza, najmniejszy producent ma 10 krów, największy 400 zwierząt dojnych. Rocznie sprzedają 5 mln litrów mleka.

Jan Głuszczak rolnik z Klępina, gm. Białogard: Ta grupa będzie dawała wymierne korzyści, bo i firma ma lepsze możliwości sprzedaży.

Stado Pana Głuszczaka liczy 24 krowy i będzie powiększane, bo miejsca w oborze jest jeszcze dużo.

Jan Głuszczak rolnik z Klępina: Mam kredyty, a każdy grosz się liczy. Jak to mówią ziarnko do ziarnka…

W całym kraju działają 42 grupy producentów mleka. Unijna dopłata przeznaczona na pokrycie kosztów bieżącej działalności, jest wypłacana przez 5 lat. Można ją także wykorzystać na inwestycje związane z funkcjonowaniem grupy producenckiej.

Andrzej Kisiel/OTV Koszalin Redakcja Rolna TVP