Gorzki chmiel

Plantatorzy chmielu z lubelskiego Powiśla szykują protest. Dotychczas sprzedali zaledwie kilka procent tegorocznych zbiorów. Punkty skupu proponują im cenę znacznie niższą od kosztów produkcji. Rolnicy domagają się interwencji rządu. Zamierzają manifestować przed punktami skupu i browarami.

Zdaniem chmielarzy tak źle jeszcze nie było. Już ubiegły rok przyniósł straty – tegoroczny to wręcz katastrofa.

Stanisłąw Kuzioła: jestem plantatorem ponad 45 lat. Takiej sytuacji, jak w tej chwili zaistniała nie pamiętam. Były różne. Lepsze, gorsze sytuacje.

Waldemar Król: po prostu nie mam zbytu. Nie wiem ile chmiel może leżeć w magazynie, bo wiadomo on traci swoją wartość.

W magazynach zalega jeszcze surowiec z ubiegłego roku. Dlatego wielu rolników mimo, że tegoroczny chmiel jest doskonałej jakości, nie może go sprzedać.

Kazimierz Madej: jak wielu plantatorów jeszcze nic nie sprzedałem i to jest największym moim zmartwieniem.

Stanisław Zarnecki: wyrugowano jednym słowem polski towar produkowany przez polskich rolników i to są następstwa tego.

Plantatorzy nie kryją rozczarowania i wzburzenia. Winą za całą sytuację obarczają rząd. I domagają się interwencji.

Małgorzata Piekutowicz: chcielibyśmy, żeby nam ktoś pomógł. Najchętniej rozmowę z ministerstwem rolnictwa, ministrem. Oni mają przecież jakieś środki na skup interwencyjny, może oni by nam pomogli.

Pisma z prośbą o uruchomienie interwencyjnego skupu trafiły już na biurko ministra rolnictwa. Niestety do rozmów z rządem wciąż nie doszło.

Grzegorz Teresiński – wójt gminy Wilków: miało się odbyć spotkanie w ministerstwie, jednak z niejasnych przyczyn zostało ono przesunięte na termin, który nie jest nam jeszcze znany. Ponadto wywalczyliśmy to, że w Sejmie będzie oddzielna komisja rolnictwa poświęcona tylko i wyłącznie tematyce chmielarskiej. Jednak też na tą chwilę nie dysponuję wiedzą, kiedy to nastąpi.

Nadwiślańscy plantatorzy zawiązali komitet strajkowy. Nie wykluczają protestów przed browarami i punktami skupu. Z gminy Wilków, która jest polskim zagłębiem chmielarskim, pochodzi ok. 40% krajowych upraw chmielu.

Wiesława Szymczuk/OTV Lublin Redakcja Rolna TVP