Drogie waluty pobudzają eksport wieprzowiny

Wygląda na to, że końcówka roku będzie znacznie lepsza niż można było sobie to wyobrazić. Dzięki słabemu złotemu, nasze produkty zyskują jeszcze bardziej na konkurencyjności. Tak dzieje się na przykład z wieprzowiną. Eksport mięsa wciąż przyspiesza. Czy w takim razie wkrótce może zabraknąć nam surowca?

Ostatnie dane o wielkości polskiego eksportu wieprzowiny wskazywały na 45% wzrost. Informacje te potwierdziło ministerstwo rolnictwa, które wyliczyło, że do sierpnia z naszego kraju wyjechało blisko 145 tysięcy ton wieprzowiny.

Od tego czasu zainteresowanie mięsem nie spadło. Wręcz przeciwnie, właściciele zakładów jak tylko mogą zwiększają eksport. Tym bardziej, że popyt na surowiec dodatkowo stymulują kursy walut – w tym drogie euro i dolar. Dlatego handlować z Polską opłaca się dziś każdemu.

Marek Kłoczko, Krajowa Izba Gospodarcza: Natomiast co do przyszłości to są pewne obawy, aby złoty zbytnio się nie umocnił, bo to może mieć wpływ hamujący.

To co cieszy eksporterów zaczyna jednak niepokoić krajowych producentów. Obawiają się, że popyt na mięso może dosłownie wymieść nam krajowy rynek. Tym bardziej, że nasi główni dostawcy tuczników z Europy Zachodniej podobnie jak my niedługo mogą nie mieć czym handlować.

Janusz Rodziewicz, Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP: Produkcja wieprzowiny w Polsce coraz mniej się opłaca, przykładem są tego nawet inne kraje Unii Europejskiej – Dania i Niemcy, gdzie też się zmniejsza pogłowie trzody chlewnej.

Wszystko przez drogie pasze. Wysokie ceny zbóż sprawiły, że europejscy hodowcy tuczników od miesięcy borykają się z brakiem opłacalności produkcji.

Radosław Bełkot Redakcja Rolna TVP 28