Coś drgnęło na rynku mleka

Na rynku mleka coś drgnęło choć nie ma jeszcze wielkich powodów do radości. Ceny w Wielkopolsce podniosły się o 10 groszy na litrze. To wyraźny sygnał, że branża odbija się od dna. Ale sceptycy twierdzą, że nic nie jest jeszcze przesądzone.

W tej oborze Jerzego Kokocińskiego ze Snowidowa koło Grodziska Wielkopolskiego jedna krowa produkuje 10,000 litrów mleka rocznie.

Jeszcze 2 lata temu rolnik za surowiec otrzymywał nawet 1,40 zł. Później ceny spadły – w niektórych przypadkach nawet – do poziomu 50 groszy za litr. Potem przez wiele miesięcy stawki utrzymywały się na średnim poziomie ok. 70-85 groszy. Ale ostatnio sytuacja znacznie się poprawiła.

Jerzy Kokociński – producent mleka ze Snowidowa: dwa, trzy miesiące temu cena oscylowała nam na poziomie 90 groszy. Dzisiaj u większości gospodarstw dochodzi do złotówki. W niektórych przypadkach ta cena przekracza złotówkę. Tak więc ta opłacalność jest większa niż trzy miesiące temu.

Dla rolników przyszedł teraz czas na odrabianie wielomiesięcznych strat. Eksperci tłumacza skąd taka nagła poprawa opłacalności produkcji.

Agnieszka Mroczek – inspektor ds. rolnictwa Urząd Miejski Opalenica: jest to spowodowane popytem na produkty mleczne, a co za tym idzie wzrostem cen tych produktów.

Producenci mleka mają nadzieję, że hossa utrzyma się, a powoli zwiększająca się sprzedaż polskiego mleka w proszku do krajów Unii Europejskiej nie pozwoli na ponowne spadki cen.

Rafał Sterczyński, Ryszard Ćwirlej/OTV Poznań Redakcja Rolna TVP