Chleb podrożeje po raz kolejny?

Niewykluczone, że w tym roku chleb podrożeje po raz kolejny. Młynarze znów mówią o problemach z kupnem dobrego jakościowo ziarna i tym usprawiedliwiają ewentualną podwyżkę cen. Wielka niewiadoma to zapowiadana przez resort rolnictwa interwencja na rynku zbóż. Od ilości i jakości sprzedanego na rynek ziarna zależy dalsza sytuacja – dodają piekarze.

To jedna ze stołecznych piekarni. Jej właściciel dwa miesiące temu zdecydował się na 18% podwyżkę cen chleba. Nie wyklucza, że to ostatnia w tym roku.

Bogdan Mamaj – właściciel piekarni – „Jeżeli drożeje mąka, musi zdrożeć chleb. W ekonomice cudów nie ma, nie ma sentymentów.”

Podobnie jest na rynku zbóż – twierdzą młynarze. W kraju nadal brakuje dobrego jakościowo ziarna. I nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie mogło się cokolwiek zmienić. A ponieważ 80% cen mąki to koszty surowca – kalkulacja jest prosta.

Marcin Nowakowski – Polskie Młyny – „My pozyskujemy surowiec od producentów i jak powiedziałem stanowi on 80% naszych kosztów i zmiana cen tego surowca musi się przełożyć dosyć szybko na ceny przetworów.”

Przed nami unijna interwencja na rynku zbóż. Na wniosek polskiego resortu rolnictwa uwolnionych ma być 3 miliony ton ziarna. To z pewnością wpływa na spadki cen zbóż. Jednak to wciąż odległa przyszłość ale i …

Edyta Kwasowska – Spółdzielnia Piekarniczo-Cukiernicza – „Na razie nie wiadomo, jaka cena do końca roku się utrzyma. Dużo się mówi o interwencji z Ministerstwa Rolnictwa, ale czy będzie to konsumpcyjna mąka, czy taka przemysłowa, to nie wiemy.”

Większość piekarni podpisała umowy na dostawy surowca. Wielką niewiadomą jest za to jego cena. Zdaniem piekarzy, właściciele młynów zastrzegli sobie ustalanie stawek niemal z dnia na dzień. No cóż, to oni na razie rozdają kardy.

Radosław Bełkot Redakcja Rolna TVP