Ceny minimalnie żywności pójdą w górę

Wprawdzie podatek VAT na żywność nie wzrośnie, ale jej ceny minimalnie, ale jednak pójdą w górę. Rząd przedstawił Wieloletni Plan Finansowy Państwa, a przy okazji dwie ważne deklaracje premiera. Po pierwsze nie będzie nacisków w sprawie kolejnej reformy KRUS-u, a po drugie potrzebna jest szybka prywatyzacja państwowej ziemi.

Czasowe i niewielkie, bo zaledwie o jeden punkt procentowy, podniesienie podatku VAT jest konieczne mówił premier po piątkowym posiedzeniu Rady Ministrów. Powodem takich decyzji jest niebezpieczny poziom zadłużenia państwa. I jeszcze jedno: wzrost stawki VAT-u nie będzie dotyczył żywności.

Donald Tusk – premier „Żywność nie powinna podrożeć, będziemy chcieli oszczędzić przynajmniej niektóre główne produkty żywnościowe od podwyżki VAT-u”.

Ale optymizmu szefa rządu nie podziela opozycja, bo jak wzrośnie VAT to podrożeje wszystko, także żywność.

Mariusz Błaszczak – poseł PIS „Nawet wzrost o 1 punkt procentowy podatku VAT na energie elektryczną i paliwa, spowoduje wzrost cen żywności”.

Stanisław Wziątek – poseł Lewicy „Ten podatek jest wszędzie, jest w każdej usłudze. Jest spotykany na każdym kroku, przy każdym kupowanym artykule”.

Rząd szacuje, że na wzroście stawki VAT-u budżet państwa ma „zarobić” około pięciu miliardów złotych. Kolejne miliardy ma przynieść prywatyzacja ziemi.

Waldemar Pawlak – wicepremier, minister gospodarki „Gdyby tylko połowę zasobów państwowej ziemi sprzedać, to są kwoty na poziomie około 15 miliardów złotych”.

Zdaniem premiera te pieniądze przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa finansów publicznych, a rząd jest zdeterminowany, aby zmiany wprowadzić w życie.

Donald Tusk – premier „Skończy się tłumaczenie, że to nie można tak szybko, ludzie czekają na ziemię, są chętni do uprawiania ziemi nie ma powodu żeby była ona w takim pozornym władztwie państwa”.

Z kolei przy naprawie finansów publicznych rząd na razie nie bierze pod uwagę reformy KRUS-u. Prace nad zmianami wprawdzie trwają, ale Platforma nie będzie naciskała na PSL w tej sprawie.

Donald Tusk – premier „Rzetelnie siedzimy nad projektem, który będzie powodował wchodzenie do systemu powszechnego tych najlepiej zarabiających, tych którzy nie potrzebują pomocy, bo KRUS oczywiście jest jakąś formą pomocy”.

Ostatnia reforma KRUS-u miała miejsce w zeszłym roku. Wyższe stawki ubezpieczeniowe zostały wprowadzone dla niewielkiej kilkunastu tysięcznej grupy rolników mających największe gospodarstwa.

Witold Katner Redakcja Rolna TVP