300 tysięcy hektarów na sprzedaż

Agencja Nieruchomości Rolnych planuje do końca grudnia sprzedaż około stu tysięcy hektarów gruntów. Dochody państwa będą szły w setki miliony złotych.

Ale prawdziwe przyśpieszenie może nastąpić dopiero w przyszłym roku. Na sprzedaż zostanie wystawione nawet 300 tysięcy hektarów gruntów. Także te, do których dostęp był zablokowany, bo roszczenia do nich zgłaszali byli właściciele.

To kolejny pomysł obecnej ekipy rządzącej na prywatyzację ziemi oraz wzrost dochodów państwa z tego tytułu. Jeszcze w piątek wicepremier i minister gospodarki przekonywał.

Waldemar Pawlak – wicepremier i minister gospodarki „Gdyby tylko połowę zasób państwowej ziemi sprzedać, to są to kwoty na poziomie około 15 miliardów złotych.”

Ale aby stało się to faktem, należałoby w szybkim tempie zmienić przepisy. Chociaż ustawa o prywatyzacji ziemi jest już gotowa, jednak wywołuje bardzo wiele kontrowersji i nie wiadomo kiedy i ostatecznie w jakie wersji zostanie przyjęta przez Sejm.

Krzysztof Jurgiel – poseł PiS „Te rozwiązania likwidują dzierżawy i są to takie rozwiązania, które spowodują że ziemia albo będzie sprzedana cudzoziemcom albo osobom które zajmują się lokowaniem swojego kapitału.”

W ostatnich latach Agencja Nieruchomości Rolnych odprowadzała do budżetu państwa z tytułu sprzedaży i dzierżawy ziemi około 1,5 miliarda złotych rocznie. W 2010 roku niewiele powinno się zmienić.

Tomasz Nawrocki – prezes ANR „Plan na ten rok wynosi 90 tysięcy, ale nie przywiązujemy się do tego planu, bo naszą ambicją jest aby poziom sprzedaży utrzymać co najmniej na poziomie z 2010 roku, czyli ponad 100 tysięcy hektarów gruntów.”

Sytuacja mogłaby się zmienić, gdyby zacząć sprzedawać ziemie, które do tej pory były „nietykalne” z powodu roszczeń przedwojennych właścicieli i ich spadkobierców. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że taki scenariusz był omawiany na wczorajszym posiedzeniu Rady Nadzorczej Agencji Nieruchomości Rolnych. W grę mogłoby wchodzić nawet 300 tysięcy hektarów. Problem w tym kto by je kupił.

Wiktor Szmulewicz – prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych „Na taką ilość może być kłopot. Bo przeliczając nawet 300 tysięcy razy 20 tysięcy załóżmy średnio wylicytowany hektar to jest to około 6 miliardów złotych. Dzisiaj takich wolnych środków nie ma.”

W zasobie Agencji Nieruchomości Rolnych znajdują się dwa miliony 200 tysięcy hektarów ziemi. Z tego milion 600 tysięcy jest dzierżawione.

Witold Katner Redakcja Rolna TVP